Delegacja Krajowej Rady Lekarsko -Weterynaryjnej wzięła udział w zorganizowanym przez Senat wysłuchaniu publicznym dotyczącym nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Przedstawiciele samorządu zwrócili uwagę na potrzebę obecności lekarzy weterynarii w interwencyjnych odbiorach zwierząt oraz zaapelowali do Parlamentu o wprowadzenie do ustawy obowiązku znakowania zwierząt.

W posiedzeniu Komisji Ustawodawczej Senatu wzięli udział Jacek Łukaszewicz prezes KRL-W, Marek Mastalerek sekretarz KRL-W oraz Mirosław Kalicki członek KRL-W. Jednym z punktów procedowanej obecnie przez Parlament nowelizacji jest kwestia udziału przedstawicieli organizacji pro-zwierzęcych w interwencyjnym odbiorze zwierząt, które są utrzymywane w złych warunkach. - W każdej takiej interwencji powinien, musi brać udział urzędowy lekarz weterynarii. Podkreślam słowo urzędowy, gdyż musi to być lekarz pracujący w Inspekcji Weterynaryjnej lub lekarz wyznaczony przez powiatowego lekarza weterynarii. Tylko i wyłącznie lekarz weterynarii jest w stanie określić stan zdrowia zwierząt, a tym samym np. przeciwskazanie do natychmiastowego transportu. Czytamy czasami relacje medialne, że zwierzę odebrano w stanie agonalnym i gdzieś przewieziono. To jest błąd w sztuce. Urzędowy lekarz weterynarii nie jest lekarzem właściciela zwierzęcia i nie jest lekarzem fundacji więc jest w stanie podjąć obiektywnie decyzję zgodnie ze swoją wiedzą – przekonywał senatorów Jacek Łukaszewicz prezes Krajowej Rady Lekarsko -Weterynaryjnej.

- Chciałbym wyrazić uznanie i podziw dla wszystkich organizacji pro-zwierzęcych  dlatego, że ich zaangażowanie i wrażliwości na los zwierząt są mi bliskie. Ale nie zgadzam się z tym co się tutaj mówi o lekarzach weterynarii i na umniejszanie ich roli w ochronie  zdrowia i dobrostanu zwierząt. Jeżeli są jakieś nieprawidłowości to są one incydentalne. Można przytaczać również przykłady nieprawidłowego postępowania organizacji prozwierzęcych , ale to nie ma sensu. Ważnym jest, aby wspólnie pomagać zwierzętom i rozwiązywać związane z tym problemy. Zanim zaczniemy powoływać kolejne instytucje i państwowe inspekcje, które mają się zajmować zwierzętami może warto wzmocnić te które już istnieją, czyli Inspekcję Weterynaryjną, która boryka się z brakami finansowymi i kadrowymi. Przypominam, że są tam urzędowi lekarze weterynarii, którzy z powodzeniem mogliby w takich interwencjach brać udział. Jednocześnie pragnę podkreślić, że dobrostan zwierząt jest rzeczą mierzalną. Fachowcy wiedzą jak to ocenić. To nie jest widzimisię nawet najbardziej wrażliwych osób. Dobrostan zwierząt należy do specjalizacji lekarzy weterynarii – mówił Marek Mastalerek sekretarz Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej.

Delegacja KRL-W zaapelowała także do parlamentarzystów o wprowadzenie do ustawy poprawki o obligatoryjnym znakowaniu psów i kotów oraz stworzeniu ogólnopolskiego rejestru zwierząt oznakowanych. - Podczas wizyty studyjnej w Szwajcarii odwiedziliśmy schronisko dla zwierząt w jednym z kantonów, gdzie czipowanie jest od kilkudziesięciu lat obowiązkowe. Okazało się że tamtejsze schroniska ma możliwość przetrzymywania 10 psów i 10 kotów. Tymczasem jego obłożenie wynosiło trzy psy i dwa koty. Tam po prostu nie ma tam bezdomności – tłumaczył parlamentarzystom Marek Mastalerek.

Zwrócono również uwagę na potrzebę dopracowanie w nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt zapisów dotyczących zwierząt egzotycznych.  W ustawie brakuje uznania utrzymywanych w domach zwierząt egzotycznych za zwierzęta domowe, a co za tym idzie nie ma systemu opieki nad bezdomnymi zwierzętami egzotycznymi, gdyż schroniska opiekują się tylko psami i kotami,  dodatkowo w domach są przetrzymywane zwierzęta, które są poddane ogromnemu cierpieniu. Chodzi mi o zwierzęta naczelne. Duże zwierzęta naczelne są wpisane na listę zwierząt niebezpiecznych, a więc nie można mieć żadnej dużej małpy w domu ponieważ jest to zabronione. Problem jest z mniejszymi zwierzętami naczelnymi, które są utrzymywane przez osoby prywatne w warunkach odbiegających od ich naturalnych potrzeb . Moim postulatem jest wpisanie do ustawy zakazu  trzymania w domach wszelkich zwierząt naczelnych.  To jest ogromny problem, który jest niezauważalny i który widzą tylko lekarze weterynarii – mówił podczas wysłuchania publicznego w Senacie Mirosław Kalicki.

Mirosław Kalicki upomniał się także o możliwość uzyskania rekompensat dla kilkudziesięciu lekarzy weterynarii specjalizujących się w chorobach zwierząt futerkowych w związku z planami wprowadzenia w ustawie zakazu takiej hodowli oraz zwrócił uwagę, że jeżeli wejdzie w życie zakaz prowadzenia cyrków trzeba będzie się zastanowić co zrobić ze zwierzętami, które obecnie są tam  przetrzymywane.

Pełne wystąpienia członków delegacji KRL-W: 

https://www.facebook.com/izbalekwet/videos/1757115007760546

https://www.facebook.com/izbalekwet/videos/830167481070955

https://www.facebook.com/izbalekwet/videos/804527407025058

Październik 2020
P W Ś C Pt S N
28 29 30 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31 1

Znajdź nas

facebook

Google Plus