Niestety, tak. Utrudnia pracę, generuje ogromny stres, a coraz częściej nienawiść z Internetu przenosi się do realnego świata, zagrażając nie tylko osobom, wobec których jest adresowana, ale także ich rodzinom.
Problem ten jest szczególnie dotkliwy dla przedstawicieli zawodów zaufania publicznego. Zaufanie społeczne do tych profesji jest wysokie, ponieważ ich działalność dotyczy ochrony interesu publicznego i indywidualnego. W sytuacjach kryzysowych i silnych emocji to jednak właśnie oni stają się obiektami agresji, również tej w cyberprzestrzeni.
O skali zjawiska oraz możliwych sposobach reagowania na cyberprzestępczość rozmawiali przedstawiciele zawodów zaufania publicznego z Dariusz Standerski, sekretarzem stanu w Ministerstwo Cyfryzacji, oraz przedstawicielkami NASK. Spotkanie dotyczyło wypracowania procedur zgłaszania publikowanych w przestrzeni cyfrowej materiałów dezinformacyjnych, które podważają autorytet i ośmieszają wizerunek przedstawicieli zawodów zaufania publicznego. Zwrócono również uwagę na potrzebę jasnego zdefiniowania hejtu na gruncie prawnym.
W spotkaniu wziął udział także Marek Mastalerek, prezes Krajowa Rada Lekarsko-Weterynaryjna, który podkreślił, że zjawisko hejtu coraz częściej dotyka również lekarzy weterynarii.
– Lekarze weterynarii, podobnie jak inni przedstawiciele zawodów zaufania publicznego, coraz częściej padają ofiarą hejtu w Internecie. Agresja słowna, dezinformacja i personalne ataki mają realne konsekwencje dla ich zdrowia psychicznego, bezpieczeństwa oraz możliwości wykonywania zawodu. To problem systemowy, który wymaga jednoznacznych i skutecznych regulacji prawnych – zaznaczył Marek Mastalerek.
Spotkanie stanowi ważny krok w kierunku budowy bezpieczniejszej przestrzeni publicznej, zarówno online, jak i offline. Kolejne działania w tym zakresie mają być kontynuowane w trybie roboczym.


