KIL-W zwróciła się do Ministra Macieja Berka z prośbą o interwencję w sprawie sposobu prowadzenia konsultacji publicznych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Na czym polega problem? Ministerstwo daje samorządowi lekarzy weterynarii zaledwie 5 dni na zaopiniowanie projektów aktów prawnych. To zdecydowanie za mało, by przygotować rzetelną, wnikliwą opinię, zwłaszcza w sprawach wysoce specjalistycznych.
A bywało jeszcze gorzej. Niektóre projekty trafiały do Izby w piątek po godzinie 16:00, co realnie skracało i tak krótki termin o kolejne 3 dni.
Od początku lutego Izba otrzymała w takim trybie aż 7 projektów rozporządzeń, dotyczących m.in.:
– stosowania weterynaryjnych produktów leczniczych przy niektórych chorobach
– transportu utrzymywanych zwierząt kopytnych
– badań laboratoryjnych wykorzystywanych w kontroli urzędowej
– szacowania zwierząt i mienia zniszczonego z nakazu Inspekcji Weterynaryjnej
– monitorowania chorób odzwierzęcych
– oznakowania materiału biologicznego bydła, świń, owiec, kóz i koniowatych
– wykazu chorób podlegających obowiązkowi powiadamiania
Opiniowanie projektów aktów prawnych to ustawowe zadanie samorządu lekarzy weterynarii (art. 10 ustawy o zawodzie lekarza weterynarii). Tak krótkie terminy sprawiają, że konsultacje stają się pozorne, a głos praktyków, którzy na co dzień stosują te przepisy, nie ma szansy wybrzmieć.
KIL-W przypomina słowa samego Ministra: konsultacje publiczne to jeden z fundamentów demokratycznego państwa prawa. Dlatego Izba apeluje o uzdrowienie tej sytuacji i przywrócenie realnych terminów, które umożliwią rzetelny udział ekspertów w tworzeniu dobrego prawa.






