ENG
ENG

MRiRW NADAL ANALIZUJE, A LEKARZY WETERYNARII NA WSI UBYWA

Element graficzny

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformowało, że analizuje możliwości wprowadzenia systemowych rozwiązań poprawiających dostępność pomocy weterynaryjnej nocą, w dni wolne od pracy i w święta. Resort twierdzi również, że współpracuje w tej sprawie z Krajową Radą Lekarsko-Weterynaryjną. KIL-W przypomina jednak, że obszerną diagnozę problemu oraz konkretne propozycje zmian przekazała Ministerstwu już 4 kwietnia 2025 r. Od tego czasu nie wprowadzono rozwiązań, które realnie poprawiłyby sytuację.

Ministerstwo mówi o współpracy i kolejnych analizach

Problem dostępności lekarzy weterynarii dla zwierząt gospodarskich powrócił za sprawą interpelacji poselskiej nr 17564 w sprawie systemowego rozwiązania problemu dyżurów weterynaryjnych. W odpowiedzi Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformowało, że nawiązało współpracę w tej sprawie z Krajową Radą Lekarsko-Weterynaryjną. Resort zapewnił też, że „aktualnie analizowane są możliwości wprowadzenia systemowych rozwiązań” zmierzających do poprawy dostępności usług weterynaryjnych w porze nocnej, w dni wolne od pracy oraz w święta. W ministerialnej odpowiedzi nie przedstawiono jednak konkretnych propozycji legislacyjnych ani harmonogramu dalszych prac.

KIL-W: trudno uznać tę współpracę za realną

Zdaniem Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej trudno uznać tę współpracę za realną. Samorząd lekarzy weterynarii już 4 kwietnia 2025 r. przedstawił Ministerstwu obszerną diagnozę narastającego niedoboru lekarzy zajmujących się zwierzętami gospodarskimi oraz konkretne propozycje zmian. W załączonym poniżej piśmie KILW/061/03/25 wskazano, że liczba lekarzy pracujących na terenach wiejskich i leczących zwierzęta gospodarskie systematycznie spada. Wielu doświadczonych specjalistów zbliża się do wieku emerytalnego, natomiast młodzi lekarze coraz rzadziej decydują się na pracę terenową.

Przyczyną są m.in. trudne i często niebezpieczne warunki pracy, konieczność pozostawania w całodobowej gotowości, brak zastępstw oraz niewystarczająca opłacalność działalności. Szczególnie dotkliwy jest brak systemowego finansowania gotowości do udzielania pomocy nocą, w weekendy i w święta. Od przekazania pisma minęło ponad 15 miesięcy. Problem nadal narasta, a rozwiązania poprawiające dostępność pomocy weterynaryjnej nie zostały wdrożone. Kolejne deklaracje o prowadzeniu analiz nie mogą zastąpić rzeczywistego dialogu, konkretnych decyzji i harmonogramu prac. Prezes KRL-W Marek Mastalerek wielokrotnie prosił o spotkanie z ministrem rolnictwa w tej sprawie. Niestety do dnia dzisiejszego minister nie znalazł czasu, aby się spotkać i omówić ten niezwykle istotny problem.

Konkretne rozwiązania przedstawiono już w 2025 roku

KIL-W nie ograniczyła się do zasygnalizowania problemu. W piśmie przedstawiono propozycje zmian, które mogłyby poprawić dostępność usług weterynaryjnych oraz zachęcić lekarzy do podejmowania pracy ze zwierzętami gospodarskimi. Samorząd zaproponował m.in. podniesienie wynagrodzeń za realizację monitoringu chorób zakaźnych zwierząt oraz dofinansowanie nocnych i świątecznych dyżurów w zakładach leczniczych gotowych do ich pełnienia. Wskazano także na potrzebę wprowadzenia ulg podatkowych i dopłat mieszkaniowych dla lekarzy rozpoczynających pracę na terenach wiejskich.

Jednym z najważniejszych postulatów było ustanowienie lekarza weterynarii sprawującego stałą opiekę nad stadem oraz wprowadzenie umów pomiędzy hodowcami i lekarzami. Taki system pozwoliłby zapewnić gospodarstwom ciągłość opieki, skuteczniejszą profilaktykę i wcześniejsze wykrywanie chorób, a lekarzom dałby większą stabilność organizacyjną i finansową. KIL-W postulowała również przywrócenie obowiązku wystawiania świadectw zdrowia dla zwierząt przemieszczanych w transporcie, wprowadzenie powszechnego ubezpieczenia zwierząt gospodarskich oraz objęcie pomocą zakładów leczniczych działających na terenach, na których drastycznie spadło pogłowie zwierząt.

To kwestia bezpieczeństwa żywnościowego

Brak lekarzy weterynarii na terenach wiejskich nie jest wyłącznie problemem jednego środowiska zawodowego. Bezpośrednio dotyka hodowców, którzy w nagłych przypadkach mogą zostać pozbawieni dostępu do specjalistycznej pomocy. Prowadzi także do cierpienia zwierząt i poważnych strat ekonomicznych w gospodarstwach. Stała opieka weterynaryjna nad stadami ma również zasadnicze znaczenie dla wczesnego wykrywania chorób zakaźnych, ograniczania antybiotykooporności, poprawy dobrostanu zwierząt oraz bezpieczeństwa żywności. Wpisuje się tym samym w koncepcję „Jednego zdrowia”, wskazującą na ścisły związek pomiędzy zdrowiem zwierząt, ludzi i środowiska.

KIL-W ponownie deklaruje gotowość do merytorycznej współpracy z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Oczekuje jednak, że współpraca ta będzie oznaczała konkretne rozmowy, przedstawienie propozycji rozwiązań oraz ustalenie harmonogramu ich wdrożenia. Po ponad 15 miesiącach od przekazania resortowi diagnozy i postulatów czas analiz powinien ustąpić miejsca decyzjom. A już z całą pewnością powinny zacząć się spotkania i rozmowy w tej sprawie. Prezes KRL-W Marek Mastalerek wielokrotnie prosił o spotkanie z ministrem rolnictwa w tej sprawie. Niestety do dnia dzisiejszego minister nie znalazł czasu, aby się spotkać i omówić ten niezwykle istotny problem.

Pismo do MRiRW z 04.04.2025

AKTUALNOŚCI

Sprawdź najnowsze informacje